Wystarczy jeden ruch

Nie szanowałam swojego zdrowia. Teraz to wiem. Jednak jak to zwykle bywa człowiek staje się mądry dopiero po szkodzie. Ostatnio robiłam małe przemeblowanie w domu. Wystarczyło tylko jedno szarpnięcie szafki i poczułam naprawdę ostry ból w dolnej części pleców. Okazało się, że to rwa kulszowa. Nie mogłam się ruszyć. Miałam łzy w oczach. Stałam w bezruchu przez kilkanaście minut, a później jakoś doczołgałam się do łóżka. Położyłam się i płakałam. Ból przechodził na pośladki i biodra. Przeżyłam poród, ale ten ból był chyba jeszcze gorszy. Nic z tym nie zrobiłam. Przeleżałam, bo trochę przeszło. I to był naprawdę wielki błąd.

Odpowiednie buty do biegania

Na początku swojej przygody z bieganiem miałam bardzo niemiłą niespodziankę – skręcenie stawu skokowego. Wystarczyło, że źle postawiłam stopę i kontuzja była gwarantowana. Później dowiedziałam się, że nie byłoby tego wszystkiego gdybym miała odpowiednie obuwie. O tym nie pomyślałam. Ubrałam trampki, które leżały na dnie szafy i ruszyłam. U mnie w mieście o dobre i proste trasy do biegania wcale nie tak łatwo, więc się nie dziwię. Z perspektywy czasu wydaje się to bardzo proste. Trochę poczytałam na ten temat kiedy kilka tygodni po kontuzji postanowiłam powrócić do biegania. No i okazało się, że dobre buty do biegania to podstawa.

Uważajcie na początki

Ostatnio postanowiłam wziąć się w garść i postanowiłam, że zaczynam biegać. Nie była to łatwa decyzja, bo jestem strasznym leniuchem. Jednak prowadzę raczej siedzący tryb życia i miałam nadzieję, że odrobinę sportu mi pomoże. Kiedyś miałam problemy zdrowotne, więc na początek poszłam do lekarza. Lepiej zapobiegać niż leczyć – pomyślałam. Gdzieś słyszałam, że bieganie to sport dla każdego, więc miałam nadzieję, że i u mnie żadnych przeciwwskazań nie będzie. Okazało się, że swobodnie mogę biegać. Jednak coś poszło nie tak. Pierwszy raz było ok. Trochę pobiegałam, ale więcej całej trasy przemaszerowałam.